wtorek, 5 kwietnia 2011

kubek

A dziś zaczniemy od początku. Szkicowanie z natury. Najłatwiej zaczynać od banalnych przedmiotów.
Takich z którymi mamy styk na co dzień. Jak zaczynamy przygodę ze szkicowaniem warto zacząć od rysowania jednej rzeczy. Ja wybrałam kubek: równie nieodłączny element mojego życia:P



Powyżej prezentuje krótki filmik mojego autorstwa jak można szkicować taki zwykły pospolity kubek. Z technicznych względów szkice te powstały na tablecie, a nie tradycyjnie ołówkiem.




Zaczynamy od wyboru narzędzia. Ja dziś posłużę się poza ołówkiem także i węglem. Nim zaczniemy prace jeżeli zaczynamy przygodę z rysunkiem sprawdzić jakie ślady możemy wydobyć z naszego narzędzia. Można zrobić kilka swobodnych kresek na próbę to pozwoli rozluźnić trochę rękę.


Na początku szukamy KSZTAŁTÓW potem dopiero możemy spróbować nakładać światło-cień. Chyba, że jesteśmy już tak wprawni w boju, że od razu możemy przejeść do rzeczy. Ale nie tędy droga by migać się od ćwiczeń, bo są nudne. Wierzcie mi, potem będzie wam tego brakować. Im dalej tym trudniej dla tych co podstaw nie przyswoili. W rysunku podstawy to... heh no właśnie podstawa:)
Do dzieła dość tytułem wprowadzenia.

Oto moje narzędzia zbrodni, a obok przedmiot mordowany.











Szukamy kształtów, czyli konkretnie brył geometrycznych. W późniejszym etapie zazwyczaj patrząc na coś będziemy myśleć kategoriami kształtów, przygotujcie się na to że niebawem wszystko będziecie rozkładać na koła, kwadraty, trójkąty sześciany, walce itp.  Przeanalizujmy nasz kubek co widzimy? Koła, elipsy i przede wszystkim walec.
Warto naszkicować nasz kubek w różnych ustawieniach z różnych stron. Obserwujmy jak zachowuje się uszko kubka oraz sam kubek, co widać a czego nie widać.


To tylko kilka przykładów na pewno znajdziecie ich o wiele więcej. Kubek można wziąć do ręki i znaleźć inne ciekawe ustawienia.  Po opanowaniu naszego kubka można spróbować zabawy z światło- cieniem.
Ooo co to za dziwny obrazek? To nie matematyka? Chciałam zobrazować jak powinniśmy patrzeć. Na czerwono jak widać jest pokazany główny kształt przedmiotu czyli walec. Za nim X to nasze źródło światła. W naturze wygląda to tak.
A po naszkicowaniu u wrzuceniu waloru ( czyli właśnie światło-cienia) węglem wygląda to tak.




Jeszcze jeden przykład z innym ustawieniem światła.



Światło pad od góry nasz walec tym razem leży a nie stoi tradycyjnie na podstawie.
Oryginał.



I wykonanie tym razem ołówkiem.

Tymczasem powodzenia i miłej zabawy.

1 komentarz: